Czy praca biurowa może być niebezpieczna?
Już sama myśl o tym, że w praca biurowa mogłaby być uznana za niebezpieczną wydaje się śmieszna. Bo co może nam grozić w biurze? A jednak!
Długie siedzenie przy biurku.
Okazuje się, że wielogodzinne przesiadywanie przed komputerem, w pozycji siedzącej ma na prawdę ogromny wpływ na nasze zdrowie. Co dokładnie może nam dolegać? Pomijam już fakt, że różne badania na świecie mówią jednogłośnie, że praca biurowa powoduje problemy z układem szkieletowym i mięśniowym, może prowadzić do cukrzycy, otyłości, a nawet raka czy chorób serca.
Najważniejszą i najbardziej prozaiczną kwestią jest nasza postawa przy biurku. Sposób w jaki siedzimy może wpływać na to, że pojawiają się migreny, bóle pleców na różnych odcinkach kręgosłupa, bóle karku, ogólne napięcie. Dlatego pamiętajmy, by siedzieć prosto i opierać łokcie na stole. To pozwoli uniknąć dolegliwości bólowych chociaż w części. Róbmy sobie jak najczęstsze spacery np. do toalety czy kuchni.
Co to jest „syndrom chorego budynku”?
Biurowce, zwłaszcza stare, są przeważnie w złym stanie technicznym, z niewiadomymi substancjami i materiałami budowlanymi w sobie. Dowiedziono, że w biurowcach, w których pracuje duża liczba osób powietrze jest w bardzo złym stanie. Powoduje to różnego rodzaju dolegliwości, których początkowo nikt nie łączy z własnym miejscem pracy.
Znalazło to już nawet swoją nazwę: „syndrom chorego budynku”. Chodzi o szereg dolegliwości typu: bóle głowy, zawroty, mdłości, przemęczenie, objawy alergiczne a nawet omdlenia. Powodem takiego samopoczucia może być między innymi powietrze złej jakości – z dużą ilością dwutlenku węgla, różnego pochodzenia żywymi organizmami jak np. patogeny, grzyby, roztocza, bakterie itd., substancje chemiczne znajdujące się w budynku lub meblach jak rozpuszczalniki, farby, impregnaty do drewna itp. Często klimatyzacja jest powodem złego samopoczucia, bo niestety rzadko kiedy jest czyszczona w odpowiednich odstępach czasu. Niewiele możemy tutaj zrobić, dbajmy o częste wietrzenie w pomieszczeniu, ograniczmy używanie klimatyzacji i zadbajmy o obecność roślin zielonych w naszej okolicy.
Nadgodziny są szkodliwe dla zdrowia?
Wiele pracowników biurowych i tzw. freelancerów choruje na serce, albo po prostu pewnego dnia dostaje zawału. Dlaczego? Badania wykonane na jednym z londyńskich uniwersytetów udowodniły, że osoby pracujące więcej niż przewiduje normalny czas pracy, narażone są na ryzyko zawału serca i to ryzyko jest zwiększone aż o 33%!
Stres związany z napięciem na lini pracodawca-pracownik także prowadzi do wielu dolegliwości, m.in.: choroby serca, choroby układu pokarmowego a także zaburzenia psychiczne i depresja.
Szkodliwe sztuczne światło.
Wielogodzinne przesiadywanie przy komputerze prowadzi do cukrzycy typu II i otyłości. Natomiast wpatrywanie się w monitor przez 8 godzin dziennie zwyczajnie niszczy wzrok. Powinniśmy odrywać wzrok od komputera przynajmniej raz w ciągu godziny i to na około 5 minut, lub na kilkadziesiąt sekund co 20 minut.
W biurze niestety bardzo często pracujemy przy sztucznym świetle. Jaki to ma na nas wpływ? Zaburza to nasz zegar biologiczny i powoduje, że stajemy się senni, apatyczni i osłabieni. Spada jakość nocnego snu, a skóra przybiera nieciekawy koloryt. Starajmy się pracować w świetle dziennym, jeśli mamy taką możliwość – odsłaniajmy okna.
Jak sobie radzić z dolegliwościami pracy biurowej? O tym w następnym wpisie.


